Gotowanie warzyw – czy faktycznie jest jakie szkodliwe?
Blog

Gotowanie warzyw – czy faktycznie jest jakie szkodliwe?

Codziennie stajemy przed różnymi ważnymi decyzjami. Brać rozbrat ze studiami i zostać blogerę, albo skończyć naukę i być inżynierę? Rzucić wszystko i jechać w Bieszczady, czy może dokończyć żywota w korporacji? Gotowane, czy surowe – co jest lepsze? Na pierwsze dwa pytania, nie ma łatwej odpowiedzi. W trzecim natomiast odpowiedź zależy od sytuacji.

Owoce i warzywa! Duet tak dobry jak Kot i Osioł,  Starsky i Hutch, albo Kapitan i Kozak. Ich spożywanie – czy to surowych, czy gotowanych – ma fenomenalny wpływ na organizm. Zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca, pomagają schudnąć czy choćby poprawiają ciśnienie krwi. Zwykle jednak mniej się ich zjada, na rzecz produktów przetworzonych – jak choćby jabłkowe czipsy zamiast jabłka. Warzywa zawierają przecież wszystko (za wyjątkiem witaminy B12), co twój organizm potrzebuje, abyś był pełen wigoru i krzepkim, ale lekkim krokiem przemierzał przez koleje losu (albo koleiny – bardziej pasuje do drogowych standardów naszego kraju) swojej ziemskiej wędrówki.

Przyczajone witaminy, ukryte minerały

Pitraszenie warzyw zmienia wszystko. Świat zmienia. Może nie cały, ale mikroświat gotowanego warzywa na pewno.  Pichcić czy nie pichcić? Intuicja może podpowiadać ci, że poddając produkty obróbce termicznej niszczysz ich wartości odżywcze. Nic się nie bój. Jeśli już mnie znasz, to pewnie spodziewasz się sentencji typu: żodnego gotowania, sama surowizna, inaczej szczeźniesz. Nope! Tym razem nie! To czy warto pitrasić twoje warzywa zależy. Od czego? Od kogo? Co to za spisek nieczysty? A od tego z jakim warzywem masz do czynienia lub w jaki sposób go ugotujesz.

Zalety gotowania

1. Gotowanie posiłków zwiększa ich gęstość kaloryczną. Oznacza to, że szybciej możesz zjeść większą ilość pokarmu, a nie przeżuwać cały dzień jak rasowy przeżuwacz, aby spełnić zapotrzebowanie na kalorie.

Przykładowo o wiele szybciej zjesz duży wór marchewki po ugotowaniu, niż taką samą ilość surowej. Podobnie jest z pieczarkami. Co z tego, że zakupiłeś cały wór, jak po ugotowaniu, gdy odparuje z nich woda, zostanie ich niewiele, ale kalorii będą miały tyle samo. Jest to według nas najważniejsza zaleta gotowania posiłków. Dzięki temu nie chodzimy głodni.

2. Gotowanie „zmiękcza” ściany komórkowe warzywa, dzięki czemu jego wartości odżywcze są lepiej przyswajalne przez organizm, a jedzenie trawi się bardziej optymalnie.

3. Gotowanie często poprawia smak, a przecież jemy także dla przyjemności.

Ja nie wyobrażam sobie dnia bez ciepłego posiłku. Ale nie mam bujnej wyobraźni, to dlatego.

Skoro są zalety to muszą być i wady

Gotowanie warzyw może powodować, że jedne z ich składników odżywczych będą częściowo neutralizowane (przykładowo witamina C lub B, które to są rozpuszczalne w wodzie), na rzecz drugich, które wychodzą z przyczajenia i pokazują nam swoje zdrowe oblicze – jak choćby betakaroten czy likopen.

Ilość minerałów takich jak na przykład: magnez, żelazo czy cynk, w trakcie procesu gotowania może zostać zredukowana w nawet o 70%. To ile składników odżywczych ulegnie zatraceniu, jak pierścień władzy w górze przeznaczenia, zależy głównie od sposobu w jaki gotujemy warzywa i od czasu jaki poddajemy je obróbce termicznej.

Pospolita witamina C  jest pospolita

Ważna dla nas witamina C znajduje się w różnych ilościach, praktycznie we wszystkich owocach i warzywach więc wymiana jej na rzecz większych ilości antyoksydantów: betakarotenu lub likopenu to świetny deal.

Antyoksydantaen? „Na co to komu, po co to komu potrzebne, a dlaczego?”

Antyoksydanty (przeciwutleniacze) są to związki, które usuwają z ludzkiego organizmu nadmiar wolnych jak taczanka na stepie rodników, które to uszkadzają komórki organizmu. Przeciwutleniacze spowalniają procesy starzenia, zapobiegają rozwojowi nowotworów oraz chorób cywilizacyjnych.

Top 5 warzyw, które zyskują po gotowaniu

1. Marchewka

W porównaniu do surowej, gotowana marchewka ma znacznie więcej betakarotenu, który nasz organizm sprytnym sposobem zamienia na witaminę A. Może betakaroten-niepospodzianka nie sprawi, że będziesz widział w ciemnościach, ale na pewno korzystnie wpłynie na zdrowie twoich oczu oraz kości.

2. Pomidor

Gotowany pomidor zawiera większe ilości likopenu niż surowy. Jest to antyoksydant, który  zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca czy nowotworów.

3. Grzyby

Rok temu, jednym z moich lokatorów był chińczyk. Chińczyk Andrzej, tak się zwał. Pewnego razu przyłapał mnie na duszeniu pieczarek i powiedział, że on woli surowe. Wyciągnął z lodówki i zaczął chrupać. Co kraj to obyczaj, ale sprawdziłem to – można jeść surowe pieczarki.

Może gotowanie grzybów nie jest zdrowsze, ale na pewno bezpieczniejsze. Niektóre gatunki grzybów, można jeść tylko po ugotowaniu.  Gotowanie, zmiękcza ich twardą strukturę komórkową, dzięki czemu łatwiej się one trawią, a ich składniki odżywcze są lepiej przyswajalne dla organizmu. Wysoka temperatura elminuje również wszelkie toksyny, które grzyby mogą zawierać.

4. Warzywa krzyżowe (kapusta, brokuły, jarmuż, kalafior, rukola)

Zawierają one związki chemiczne, które blokują wydzielanie hormonów tarczycy. Gotowanie pozwala zmniejszyć ich wpływ na tarczycę o mniej więcej dwie trzecie. Mimo to, jedna trzecia zostaje, dlatego, nie zaleca się ich spożywać czy to surowych, czy gotowanych przy niedoczynności tarczycy.

5. Szpinak

Chyba najbardziej naładowane wartościami odżywczymi warzywo. Nie bez przyczyn korsarz Popeye był słusznej postury – wcinał on szpinak właśnie. Zielsko to zawiera: wapń, żelazo, magnez czy betakaroten. Gotowanie szpinaku mniej więcej trzykrotnie zwiększa jego zawartość wapnia (zawartość, nie przyswajalność, co to za czary?).

Gotowanko bardzo, wartości odżywczych dużo, czyli jak gotować

Wybierz taką metodą gotowania warzyw, aby czas przez który są one poddane działaniu wysokiej temperatury był jak najkrótszy. Choćby gotowanie na parze jest szybsze, a co za tym idzie zapewnia mniejsze straty składników odżywczych.

Niezależnie od tego czy gotujesz lub stawiasz na surowiznę, warzywa należy jeść codziennie. Wypełnione są one po brzegi wartościami odżywczymi, niczym basen w Chinach ludźmi. Sam możesz wybrać (w zależności od tego jakie cele zdrowotne chcesz osiągnąć) czy ugotować swoje warzywa czy zrobić sobie surową przekąskę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *